Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SnK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SnK. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 stycznia 2015

[SnK] Alkohol nie jest niczym dobrym cz.2



Levi z niemałą złością musiał wstać o brzasku, przecież nikt nie przypilnuje tych idiotów, w szczególności tego dzieciaka Erena. Cholera. Jak ona spojrzy temu dzieciakowi w oczy? Przespał się z jego przyrodnią siostrą? Dziewczyną? Obrońcą? Stalkerem? Sam nie wiedział jak ta relacja przebiegała. Powinien wybrać sobie Hanji, chociaż pewnie ona zostałaby do rana i zechciała przekonać go do szaleńczego planu wyprawy za mury…
Niestety musiał się ubrać i zejść na dół, ciekawe czy ktoś po dość ciekawym wieczorze, a dla niektórych również nocy miał siłę i chęci wstać i zrobić mu herbatę. Niestety wchodząc do kuchni trafił na źródło swoich małych problemów i kogo by innego, Erena. Brunet jak tylko go dostrzegł stanął na baczność, a jego ręka zapewne miała za chwilę wykonać ten bezsensowny dla kaprala i szybki ruch w stronę piersi, zignorował go. Spojrzał przelotnie na Mikasę i usiadł, za chwilę i tak dostał herbatę.
Niektórzy mogliby się wykłócać co do napoju, który pije kapral, przecież to nie była herbata, tylko zwyczajny napar. Wszyscy zwiadowcy wiedzieli jednak, że napoju kaprala lepiej nie nazywać naparem, ani niczym innym, to herbata i koniec.
Levi cały dzień ignorował Mikasę i Erena, z resztą tak jak zawsze, tylko dziś zwracał na to uwagę, co raczej było odwrotnym skutkiem do zamierzonego. Jednak unikanie konfrontacji na nic się zdało. Całkowicie zapomniał o wieczornych ćwiczeniach Mikasy i spotkał ją na korytarzu. Dziewczyna patrzyła się na niego nie zmieniając wyrazu twarzy. Kapral i młoda zwiadowczyni nadal na siebie patrząc skinęli głowami na znak porozumienia.
           To co jest w korpusie zwiadowców, pozostaje w korpusie, a alkohol nie jest niczym dobrym.     _______________________________________________________________
Dobra to ta druga część, jak ktoś się spodziewał (albo wgl czytał) czegoś długiego i takiego WOW to chyba się zawiódł. Miał być one shot ale 'ktoś' mnie prosił o two shot to ma ^^ ~Fryzja (i nie napisała tego co miała - Lost Centaury - co ja z tobą mam)

czwartek, 15 stycznia 2015

[SnK] Alkohol nie jest niczym dobrym cz.1



 Paring: Mikasa x Levi


Mało kto nie spał wczesnym rankiem w kwaterze zwiadowców, wyjątkiem była chyba tylko Mikasa, która nerwowo poprawiała szalik. Miała wrażenie, że ten zaczyna ją dusić i delikatnie palić w skórę. Wiedziała, że to tylko złudzenie, ale nie potrafiła się powstrzymać przed ciągłym poprawianiem czerwonego, jakże niewygodnego fragmentu materiału.
                Odwróciła się nerwowo i spojrzała w mrok. Nikogo nie było. Skarciła się w myśli za takie głupoty i szła dalej do swojego pokoju, w którym powinna spędzić noc. Powinna spać teraz w swoim wąskim łóżku i obudzić się o brzasku, trenować aż do śniadania i później posprzątać wszystko zgodnie z rozkazem. Powinna.
                Wślizgnęła się szybko do pokoju i rzuciła na łóżko nawet nie się przebierając i tak będzie musiała zaraz wstać. Starała się bezskutecznie wymazać z pamięci zdarzenia ostatniej nocy. Co ją podkusiło do czegoś takiego? Dlaczego musiała to zrobić z kimś takim? Przecież Eren był dla niej najważniejszy w życiu, każdy to wiedział. Nawet Jean ostatecznie dał sobie spokój widząc jej brak zainteresowania.
                Wiedziała kto, a raczej co ponosiło winę. Alkohol wśród żołnierzy powinien być czasem surowo zakazany, a ona jako dość trzeźwa musiała odeskortować niektórych do ich pokoi. Tylko skąd mogła wiedzieć, że Levi udaje? Chciała zwalić na procenty to, że tak łatwo mu się oddała. Źle się z tym czuła nawet jeśli miałoby do czegoś dojść to dlaczego tak szybko? Tylko jakie on potrafił rzeczy wyczyniać w łóżku. Nie, tego nie mogłaby zapomnieć.
                Chyba każdy słyszał plotki o dołączeniu Leviego do oddziału i jego wcześniejszym życiu. Mało kto wierzył w to, ale jedna z plotek mówiła, że kapral kiedyś był bardzo uzdolnioną prostytutką. Mikasa wiedząc, że to nie prawda po dzisiejszej nocy mogłaby jednak zostać zwolenniczką tej teorii.
__________________________________________________________
 Witam wszystkich tym cóż chyba fanfickiem, tak myślę... Może nie przepadam za tym paringiem, ale czymś trzeba zacząć, więc miłego czytania ;D ~Fryzja